(Mario)
-Gdzie byłeś?- zarzuciła Ann, gdy tylko wszedłem do domu.
-Czy to jakieś przesłuchanie?- warknąłem. Nienawidziłem ograniczeń, które mi dawała. Byłem jej chłopakiem i powinna mieć do mnie zaufanie.
-Nie, po prostu chce wiedzieć gdzie sie szlajałeś i z kim- podeszła do mnie i pocałowała mnie- Więc?
-Co: więc?
Dziewczyna przewróciła oczami, ale powtórzyła przymilnym głosikiem.
-Gdzie byłeś?
Westchnąłem. Ciężko było wygrać z jej uporem.
-U Iggie
Ann przymrużyła gniewnie oczy.
-Po co?
-Tak sobie.
-Była tam, też ta... Dominika?
Dźwięk imienia dziewczyny, wypowiadany przez Ann z taką ironią, sprawił że zamarłem w pół ruchu. Przyjrzałem się jej badawczo, zastanawiając się nad odpowiednią odpowiedzią.
-Mieszka u Iggie, więc czemu miałoby jej nie być?
-Czyli, że ona już tu na stałe?!
-Możliwe. Masz z tym jakiś problem?- zdziwiłem się.
-Nie, wcale. Tak samo jak nie mam problemu z Iggie. Następnym razem po prostu nie idź do nich, jasne?- mruknęła i wyszła, trzaskając drzwiami.
*
Był środek nocy a ja leżałam, ze słuchawkami na uszach z muzyką puszczoną maksymalnie głośno. Próbowałam spać, ale każdy mój wysiłek kończył się widokiem uśmiechniętego Mario. To już chyba jakaś obsesja pomyślałam, wracając do wcześniejszych rozmyślań.
Schlebiało mi, że Mario nie był zadowolony gdy zadzwonił telefon, a szczególnie gdy okazało się że dzwoni Ann. Wiedziałam, że pewnie po prostu dobrze bawił się w towarzystwie Iggie a mnie totalnie olał, ale mimo wszystko to że nie chciał wychodzić napawało mnie przyjemnym uczuciem.
Dominika, ogarnij się. Jesteś tylko jego znajomą. Tak było, jest i zapewne będzie
Zagryzłam wargi. Chciałabym sie teraz komuś wyżalić. Niestety, przyjaciółki zostały w Polsce, a Iggie prawdopodobnie spała. Poza tym nie chciałam jej mówić o rozterkach sercowych, zwłaszcza jeśli to dotyczyło Mario, z obawy czy przypadkiem nie wyjawi komuś pikantnych szczegółów.
*
-Dzień dobry. Miło mi poinformować, że została pani przyjęta do pracy na stanowisko redaktora w magazynie Kicker.
-Ale tak, bez żadnej rozmowy?
-Pani CV w zupełności wystarczyło. Szef tylko na nie spojrzał i już wiedział, że zostanie pani przyjęta. Kiedy może pani pojawić się w biurze by dopełnić formalności?
-Jutro?
-W takim razie, jesteśmy umówione. Dziękuje i do zobaczenia.
**********************************************************************
Mrau? :3
Ej, za krótko :(
OdpowiedzUsuńAle sam fakt, że Mario lubi przebywać z Iggie i Nikki jest zadowalający :D
CHCĘ WIĘCEJJ!!
ANN MNIE NIE LUBI I CIEBIE TEŻ, JESTEŚMY SŁAWNE OKOKOK
OdpowiedzUsuńBINGFINIE IDŹ SIĘ UCZYĆ FIZYKI, BO PANI BARWIŃSKA WEZWIE CIĘ JUTRO DO ZADANIA!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńtak tak na pewno pani CV zupełnie wystarczyło xD