-Ale jak... Z kim... Co... Czemu... Wyjaśnij mi to!
-No błagam, mam ci wyjaśnić jak się robi dzieci?
Dziewczyna potarła czoło.
-Nie, to akurat wiem. Ale jesteś pewna? Może idź z tym do lekarza? Może to jakieś wahania organizmu?
-Robiłam dwa testy różnych firm, obydwa z wynikiem pozytywnym.
-Mario już o tym wie?
Pokręciłam głową.
-Sama dowiedziałam się kilka minut temu.
Wypuściła ze świstem powietrze z płuc.
-Im szybciej się dowie, tym lepiej, prawda?
-Tak... Chyba tak.
Właśnie sięgałam po telefon, żeby zadzwonić do piłkarza, gdy rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. Szybko się ogarnęłam, a w tym czasie Iggie poszła otworzyć.
-Hej, jest Dominika?
Akurat w momencie, w którym dziewczyna wpuszczała Mario do salonu, wyszłam od siebie z pokoju.
-Hej- przywitałam się z nim całusem w policzek.
-Porywam cie dzisiaj.
-A skąd wiesz że ja chce?- dałam mu pstryczka w nos i usiadłam obok.
-Jak już mówiłem: porywam cie, i nie masz nic do gadania.
~*~
Zatrzymałam się i złapałam go za ręce.
-W jakiej sprawie?
-Doskonale wiesz jakiej.
Westchnęłam.
-Będziesz zły, jeśli powiem że jeszcze nic?
-Rozczarowany- sprostował- Za kilka dni się przeprowadzam, chciałbym wiedzieć na czym stoję.
Uśmiechnęłam się lekko i splotłam jego palce ze swoimi.
-Wolałbyś żebym została, czy...
-Wyjechała ze mną- przerwał od razu.
Cmoknęłam go w policzek i pociągnęłam.
-I taką decyzje podjęłam.
*************************************************
#ŻAŁOSNE #BARDZIEJŻAŁOSNE #NAJBARDZIEJŻAŁOSNE #JAKTYUMIESZTOCZYTACPRZECIEZTOJESTTAKIEGLUPIEIBEZNADZIEJNE
nie waż się wyjeżdżać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń