Stałam na balkonie w mieszkaniu Iggie. Chwilowo także moim mieszkaniu. Czy długo?
Nie wiedziałam co robić. Z jednej strony możliwość mieszkania z Mario byłaby spełnieniem moich marzeń. Tylko dlaczego akurat w Monachium? Dlaczego nie w Dortmundzie, który stał po drugiej strony barykady razem z całą Borussią? Z trzeciej strony była jeszcze Polska. Zastanawiałam się czy nie warto by do niej wrócić, zacząć wszystko od nowa.
Ale to samo chciałaś zrobić uciekając tutaj przypomniałam sobie.
-Hej- Iggie dotknęła mojego ramienia- Wszystko w porządku?
-Nic nie jest w porządku, ale dzięki że pytasz- mruknęłam, uśmiechając się lekko. Mimo całego zamieszania, nie chciałam być niemiła.
-Faceci potrafią namieszać w życiu- przysunęła krzesło i opadła na nie.
Posłałam jej ponure spojrzenie.
-Zanim wyjechałam do Dortmundu, mama powiedziała mi żebym zawsze słuchała serca.
-Co?
-To co usłyszałaś.
Przewróciłam oczami.
-Radziłabym ci się z tym przespać. To zazwyczaj pomaga. Przynajmniej mnie.
-Sen?
Kiwnęła głową i wróciła do środka, zostawiając mnie z jeszcze większym mętlikiem w głowie.
*
-Morze czy góry?
-Morze. Ślub czy niezależność?
-Hahaha, tym pytaniem to mi dowaliłaś.
Wsadził do ust winogrono i położył się na moich kolanach.
-Nie mam pojęcia. Jestem za młody na takie myśli.
Uśmiechnęłam się.
-Coś jeszcze chcesz wiedzieć?
-Żartujesz sobie? Wszystko- podniósł się i pocałował mnie. Na chwile zapadła cisza którą jednak przerwał.
-Co robimy?
-Ty jesteś gospodarzem, wymyślaj coś.
Zastanowił się przez chwilę i wstał.
-Film?
Położyłam się na kanapie.
-Jasne, czemu nie.
Włożył płytę do odtwarzacza i rzucił się obok mnie.
Nie oglądaliśmy nawet piętnastu minut filmu, gdy poczułam jego wargi na swojej szyi.
-Co robisz?- zapytałam nieco sennym głosem.
Nie odpowiedział. Zamiast tego położył się na mnie, złożył pocałunek na moich ustach a potem zjeżdżał niżej i niżej...
**********************************************************
DOBRA JEDNAK JESZCZE JEST PRZEDOSTATNI ROZDZIAŁ. TAK SE UŚWIADOMIŁAM ŻE NIC SIĘ MIĘDZY NIMI NIE WYDARZYŁO. JESTEM KIEPSKA W OPISACH WIĘC SCENA ŁÓŻKOWA (KTÓRA W KAŻDY OPOWIADANIU MUSI BYĆ HSHSHS) JEST TAKA JAKA JEST POZDRO. TO JA I MÓJ TALENT ;__;
o kurwa mać nie wierzę ahahahahhhahhahahahah
OdpowiedzUsuń"zjeżdżał niżej i niżej"
nie umiem oddychać!!!!!!!!!!!!!!!
ty głupia jesteś AMEN
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńKiedy kolejna notka?
OdpowiedzUsuń